Linie wysokiego napięcia i zakład przemysłowy, ilustracja do tematu wysokich cen energii dla polskich firm

Energia w Polsce najdroższa w Unii. Dlaczego odczują to również firmy spoza branż energochłonnych

Karol
3 min czytania

Koszt energii dla największych odbiorców w Polsce wynosi około 170 euro za MWh i jest o mniej więcej 45 proc. wyższy niż średnia unijna. Federacja Przedsiębiorców Polskich ostrzega, że skutki nie ograniczają się do branż energochłonnych, lecz rozchodzą się po całej gospodarce.

Efekt domina, czyli dlaczego dotyczy to także Twojej firmy

Podczas konferencji w Centrum Prasowym Polskiej Agencji Prasowej Federacja Przedsiębiorców Polskich zaprezentowała mapę powiązań między branżami. Wniosek jest prosty i niewygodny: spadek produkcji w branży energochłonnej nie zatrzymuje się w tej branży.

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, opisuje ten mechanizm jako efekt domina. Zakład ograniczający produkcję zamawia mniej u swoich dostawców. Ci ograniczają zatrudnienie. Mniej zatrudnionych to niższa konsumpcja, a więc słabszy popyt również w firmach, które z energochłonnym przemysłem nie mają nic wspólnego.

Mariusz Paczkowski, ekspert Federacji do spraw energetyki i środowiska, wskazuje na cztery konsekwencje: spadek produkcji krajowej wypieranej przez import, obniżenie zatrudnienia, utratę wartości dodanej brutto przekładającą się na niższy poziom PKB oraz ubytek dochodów sektora finansów publicznych.

Co to znaczy w praktyce dla małej firmy

Właściciel kilkuosobowej firmy nie negocjuje kontraktów na energię i nie ma wpływu na politykę energetyczną. Ma natomiast wpływ na to, jak przygotuje się na skutki pośrednie.

  • Sprawdź strukturę swoich odbiorców. Jeśli większość przychodu pochodzi od jednego zakładu produkcyjnego albo od jednej branży, ryzyko jest skoncentrowane. Dywersyfikacja klientów przestaje być teorią z podręcznika.
  • Policz udział energii w swoich kosztach. Nie tylko rachunek za prąd, ale też koszty ukryte w cenach materiałów, transportu i usług podwykonawców. To tam zmiana najczęściej przychodzi z opóźnieniem.
  • Przejrzyj umowy pod kątem waloryzacji. Kontrakty długoterminowe zawarte przy innych cenach energii potrafią być pułapką, gdy koszty rosną, a cena jest zamrożona.

Import zamiast produkcji krajowej

Najistotniejszy z punktu widzenia polskiego dostawcy jest pierwszy punkt z listy Federacji: produkcja krajowa wypierana przez import. Jeśli Twój klient zaczyna kupować gotowy komponent za granicą zamiast zamawiać go u Ciebie, przyczyną nie musi być jakość ani cena Twojej pracy. Może nią być rachunek za energię, na który nie masz wpływu.

Wniosek praktyczny jest taki, że warto rozmawiać z odbiorcami o ich planach wcześniej, niż przyjdzie wypowiedzenie umowy. Firma, która wie o zmianie z półrocznym wyprzedzeniem, ma czas na znalezienie nowych klientów. Firma, która dowiaduje się z faktu, ma miesiąc.

Czego ta dyskusja nie rozstrzyga

Warto zachować proporcje. Przywołane dane dotyczą największych odbiorców przemysłowych, a nie przeciętnej taryfy dla małej firmy. Nie każdy wzrost kosztów w gospodarce da się sprowadzić do cen energii, bo równolegle działają koszty pracy, stopy procentowe i popyt zagraniczny.

To jednak nie zmienia głównego wniosku z analizy Federacji: koszt energii przestał być tematem wyłącznie dla hut i cementowni. Stał się czynnikiem, który w łańcuchu dostaw dociera także do firm zatrudniających kilka osób.

Źródło: PAP MediaRoom. Zdjęcie: Fot. PAP/M. Kmieciński.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *