Paczki e-commerce na taśmie sortowniczej, ilustracja do zmian w odprawie celnej przesyłek spoza Unii Europejskiej

Koniec zwolnienia z cła do 150 euro. Co zmienia się dla firm sprowadzających towar spoza UE

Karol
4 min czytania

Od 1 lipca 2026 r. przestało obowiązywać zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości do 150 euro. W jego miejsce weszło ryczałtowe cło w wysokości 3 euro od każdej pozycji towarowej zgłaszanej do odprawy. Zmiana dotyczy zakupów u sprzedawców spoza Unii Europejskiej, między innymi z Chin, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Kogo to realnie dotyczy

Najczęściej myśli się o konsumencie zamawiającym drobiazgi z zagranicznych platform. Tymczasem zmiana uderza w trzy grupy firm, które rzadko o sobie myślą jako o importerach.

  • Sklepy internetowe sprowadzające towar w małych partiach, często w modelu dropshipping.
  • Firmy usługowe kupujące części, akcesoria i materiały eksploatacyjne bezpośrednio u zagranicznych dostawców.
  • Producenci zamawiający komponenty do własnych wyrobów, gdzie jedna przesyłka zawiera kilkanaście pozycji towarowych.

Ten ostatni przypadek jest najbardziej niedoszacowany. Ryczałt liczy się od pozycji towarowej, a nie od paczki. Przesyłka z piętnastoma różnymi elementami to piętnaście razy 3 euro, niezależnie od tego, że przyszła w jednym kartonie.

Skąd ta zmiana

Jak wskazuje Federacja Przedsiębiorców Polskich, celem nie jest wyłącznie wyrównanie warunków konkurencji, ale też bezpieczeństwo produktów trafiających na rynek. Kontrole przeprowadzone w 2025 r. w 27 państwach Unii wykazały, że ponad 60 proc. sprawdzonych produktów nie spełniało unijnych wymogów. Chodziło o kosmetyki, środki ochrony indywidualnej, suplementy diety, zabawki i sprzęt elektroniczny. Najczęściej brakowało wymaganych oznaczeń albo dokumentacji potwierdzającej bezpieczeństwo, zdarzało się też stosowanie zakazanych substancji.

Magdalena Rzeczkowska z Federacji Przedsiębiorców Polskich podkreśla, że zniesienie zwolnienia to element ograniczania napływu towarów niespełniających wymogów bezpieczeństwa, a dla konsumentów oznacza większą ochronę.

Co policzyć w swojej firmie

Zanim zdecydujesz o podwyżce cen albo zmianie dostawcy, warto zrobić trzy rzeczy.

  • Przejrzyj ostatnie pół roku zamówień z zagranicy i policz, ile pozycji towarowych zawierała przeciętna przesyłka. To da Ci realny koszt dodatkowy na miesiąc, a nie szacunek.
  • Sprawdź, przy jakiej wartości zamówienia ryczałt przestaje mieć znaczenie. Przy tanich drobiazgach 3 euro potrafi zjeść całą marżę, przy droższych pozycjach to koszt marginalny.
  • Porównaj cenę u dostawcy unijnego. Do niedawna różnica bywała nie do przeskoczenia, po zmianie przepisów rachunek w części kategorii wygląda inaczej.

Prosty wniosek praktyczny: opłaca się konsolidować zamówienia w czasie, ale nie w liczbie pozycji. Łączenie kilku dostaw w jedną paczkę nie zmniejszy ryczałtu, bo ten liczy się od asortymentu.

To dopiero pierwszy etap

Od listopada 2026 r. obowiązkowe mają stać się identyfikatory produktów, co ma ułatwić wykrywanie towarów niebezpiecznych i błędnie zadeklarowanych. Federacja Przedsiębiorców Polskich zapowiada kolejne rozwiązania wzmacniające kontrolę przesyłek trafiających do Unii.

Dla firm oznacza to jedno: warto już teraz sprawdzić, czy dostawcy są w stanie dostarczyć pełną dokumentację produktu. Przy zaostrzającej się kontroli brak papierów przestaje być formalnością, a zaczyna być ryzykiem zatrzymania towaru.

Szansa dla firm sprzedających w Polsce

Jest też druga strona tej zmiany. Sklepy konkurujące dotąd z bardzo tanim importem dostają argument, którego wcześniej nie miały. Jeśli sprzedajesz towar z pełną dokumentacją, z gwarancją i z obsługą reklamacji na miejscu, warto to teraz komunikować wprost. Różnica w cenie wobec zagranicznej platformy właśnie się zmniejszyła, a różnica w bezpieczeństwie zakupu pozostała taka sama.

Źródło: PAP MediaRoom. Zdjęcie: FPP (1).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *