Zmienna pogoda nad polem uprawnym w Polsce

Pogoda jako ryzyko biznesowe. Dlaczego stare przysłowia przestały działać i co robić zamiast nich

Karol
3 min czytania

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej sprawdził, czy ludowe przysłowia pogodowe wciąż mają pokrycie w pomiarach. Odpowiedź jest umiarkowanie optymistyczna dla folkloru i zdecydowanie niepokojąca dla każdego, kto planuje sezon w firmie.

Co się zmieniło

Nasi dziadkowie korzystali z mądrości ludowych, żeby przewidzieć warunki żniw albo przebieg pór roku. Przysłowia powstawały na bazie wieloletnich obserwacji i przez pokolenia sprawdzały się na tyle, by je zapamiętać.

Problem w tym, że przez ostatnich kilkadziesiąt lat w Polsce obserwuje się coraz więcej gwałtownych zmian pogody. Zespół ekspertów IMGW, z rzecznikiem Instytutu Grzegorzem Walijewskim, wskazuje, że dawne regularności stały się mniej wiarygodne.

Dobrze pokazuje to przykład zimowych minimów. Zimą 2021 roku w Suwałkach zanotowano minus 23,5 stopnia, ale już w 2022 najniższa wartość to minus 11,8 stopnia, a w 2023 minus 17 stopni, przy czym w obu tych przypadkach rekord należał do stacji podgórskiej w Zakopanem. Rozrzut z roku na rok jest więc ogromny.

Dlaczego to jest temat biznesowy, a nie ciekawostka

Wiele firm planuje sezon na podstawie tego, jak było ostatnio. Rosnąca zmienność sprawia, że ostatni rok przestał być dobrym prognostykiem następnego.

Najbardziej narażone są branże, w których pogoda decyduje o popycie albo o możliwości wykonania pracy. Budownictwo i roboty ziemne tracą dni robocze przy mrozie i ulewach. Gastronomia z ogródkiem zarabia w zależności od liczby ciepłych weekendów. Turystyka, rolnictwo, sprzedaż odzieży sezonowej, usługi ogrodnicze i firmy zajmujące się odśnieżaniem żyją dokładnie z tej samej zmiennej.

Jak zarządzać tym ryzykiem

  • Planuj w wariantach zamiast w jednej liczbie. Przygotuj budżet dla sezonu słabego, przeciętnego i dobrego, i wiedz z góry, co tniesz w tym pierwszym.
  • Uelastycznij koszty. Sprzęt w wynajmie i praca zlecana podwykonawcom w szczycie bolą mniej niż stałe koszty przy pustym sezonie.
  • Szukaj przeciwwagi w ofercie. Firma odśnieżająca zimą i koszącą trawę latem ma spłaszczoną sezonowość, a nie dwa niezależne ryzyka.
  • Zapisuj własne dane. Kilka sezonów notowania sprzedaży wraz z warunkami pogodowymi da Ci lepszy model niż jakiekolwiek przysłowie.
  • Sprawdź zapisy w umowach. Klauzule o siłach wyższych i terminach realizacji przy złej pogodzie decydują o tym, kto ponosi koszt opóźnienia.
  • Rozważ ubezpieczenie tam, gdzie strata bywa dotkliwa. W rolnictwie i budownictwie to normalne narzędzie, nie fanaberia.

Podsumowanie

Przysłowia pogodowe były ludowym modelem prognostycznym i przez wieki nieźle działały. Dziś, przy rosnącej zmienności, przestały być wiarygodne, a wraz z nimi przestało wystarczać planowanie oparte na tym, jak było w zeszłym roku. Zastępstwem nie jest dokładniejsza prognoza, tylko taki sposób planowania kosztów, który wytrzyma sezon odbiegający od normy.

Źródło: PAP MediaRoom. Zdjęcie: Fot. Fundacja Polska z Natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *