Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej sprawdził, czy ludowe przysłowia pogodowe wciąż mają pokrycie w pomiarach. Odpowiedź jest umiarkowanie optymistyczna dla folkloru i zdecydowanie niepokojąca dla każdego, kto planuje sezon w firmie.
Co się zmieniło
Nasi dziadkowie korzystali z mądrości ludowych, żeby przewidzieć warunki żniw albo przebieg pór roku. Przysłowia powstawały na bazie wieloletnich obserwacji i przez pokolenia sprawdzały się na tyle, by je zapamiętać.
Problem w tym, że przez ostatnich kilkadziesiąt lat w Polsce obserwuje się coraz więcej gwałtownych zmian pogody. Zespół ekspertów IMGW, z rzecznikiem Instytutu Grzegorzem Walijewskim, wskazuje, że dawne regularności stały się mniej wiarygodne.
Dobrze pokazuje to przykład zimowych minimów. Zimą 2021 roku w Suwałkach zanotowano minus 23,5 stopnia, ale już w 2022 najniższa wartość to minus 11,8 stopnia, a w 2023 minus 17 stopni, przy czym w obu tych przypadkach rekord należał do stacji podgórskiej w Zakopanem. Rozrzut z roku na rok jest więc ogromny.
Dlaczego to jest temat biznesowy, a nie ciekawostka
Wiele firm planuje sezon na podstawie tego, jak było ostatnio. Rosnąca zmienność sprawia, że ostatni rok przestał być dobrym prognostykiem następnego.
Najbardziej narażone są branże, w których pogoda decyduje o popycie albo o możliwości wykonania pracy. Budownictwo i roboty ziemne tracą dni robocze przy mrozie i ulewach. Gastronomia z ogródkiem zarabia w zależności od liczby ciepłych weekendów. Turystyka, rolnictwo, sprzedaż odzieży sezonowej, usługi ogrodnicze i firmy zajmujące się odśnieżaniem żyją dokładnie z tej samej zmiennej.
Jak zarządzać tym ryzykiem
- Planuj w wariantach zamiast w jednej liczbie. Przygotuj budżet dla sezonu słabego, przeciętnego i dobrego, i wiedz z góry, co tniesz w tym pierwszym.
- Uelastycznij koszty. Sprzęt w wynajmie i praca zlecana podwykonawcom w szczycie bolą mniej niż stałe koszty przy pustym sezonie.
- Szukaj przeciwwagi w ofercie. Firma odśnieżająca zimą i koszącą trawę latem ma spłaszczoną sezonowość, a nie dwa niezależne ryzyka.
- Zapisuj własne dane. Kilka sezonów notowania sprzedaży wraz z warunkami pogodowymi da Ci lepszy model niż jakiekolwiek przysłowie.
- Sprawdź zapisy w umowach. Klauzule o siłach wyższych i terminach realizacji przy złej pogodzie decydują o tym, kto ponosi koszt opóźnienia.
- Rozważ ubezpieczenie tam, gdzie strata bywa dotkliwa. W rolnictwie i budownictwie to normalne narzędzie, nie fanaberia.
Podsumowanie
Przysłowia pogodowe były ludowym modelem prognostycznym i przez wieki nieźle działały. Dziś, przy rosnącej zmienności, przestały być wiarygodne, a wraz z nimi przestało wystarczać planowanie oparte na tym, jak było w zeszłym roku. Zastępstwem nie jest dokładniejsza prognoza, tylko taki sposób planowania kosztów, który wytrzyma sezon odbiegający od normy.
Źródło: PAP MediaRoom. Zdjęcie: Fot. Fundacja Polska z Natury.
Dodaj komentarz